Literatura

Matura ustna z języka polskiego (wiersz)

Szluger

niech pani mnie posłucha mam na nazwisko
zupełnie tak samo jak pan od polskiego
codziennie go spotykam na swojej
zaspanej kamienistej drodze do łazienki

wie pani nieważne co pani myśli
być może mam w głowie trociny
ale te oczy prawda czyż nie są podobne
profesor też ma wielkie i niebieskie

i niech pani nie mówi że moje ręce nie wyglądają znajomo
albo że nie obchodzą pani imiona rodziców w dowodzie
przecież byliście razem na wycieczce
spała pani z nim w pokoju na Łabowskiej Hali

niech pani spojrzy jakie to proste wystarczy tylko
lekko pociągnąc piórem w rubryczce ocena
i proszę jesteśmy wszyscy zadowoleni
ojciec obiecał mi dać sto złotych za zdanie matury

a ci wszyscy którzy mają inteligencję na miarę Einsteina
niech sobie pokwiczą troszkę nad zbyt trudnym zestawem pytań
za te grzechy bycia lepszymi
należy im się jakaś wyszukana kara

słaby+ 17 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 2 czerwca 2001

Inne teksty autora

Magnolie
envagorien
drobne fałszerstwa
envagorien
*
getsemani
dual
getsemani
kasztany
getsemani
paw
getsemani
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca