Skoczył Skończył (wiersz)

Guniaczek

Czy tu potrzebny jest komantarz??? ( skacz, skacz, jak Adam Małysz - przyp. Szluger)
Człowiek wspina się całe życie
Jak po szklanej górze w zimie…
Dobrze wie, że nie może osiągnąć celu

Jest blisko…
Prawie na wyciągnięcie ręki
I… spada z wielkim hukiem
Na sam dół.

Ktoś powiedział kilka słów,
Przestraszył,
Ukuł w to, co najbardziej boli,
Kiedy jest ranne… serce.

Krew sączyła się godzinami
Słona, mokra, szczera,
Nikt nie rozumiał że to przez górę
Z której spadł ten człowiek.

Stała się jeszcze twardsza,
Bardziej odporna na ugniatanie stopami człowieka.
Jeszcze bardzie śliska, złośliwa.

Siedzi… na samym dole… człowiek.
Spogląda ku szczytowi.
Światełko nadziei błyszczy gdzieś w oddali
Znów próbuje…

Spada…
Wstaje…
Spada…

Na zboczu góry stoi człowiek.
Spogląda w czarną dolinę pod jego stopami,
Skoczył… nic nie traci
Przecież nie osiągnie swojego celu-
Nie zdobędzie szczytu…

słaby 6 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
423 wyświetlenia
przysłano: 3 sierpnia 2001

Guniaczek

34
2 teksty
Hmmm... Oprócz tego, ze jestem SOBĄ... jestem sobą i nie lubię ludzi, którzy wmawiają mi, że nie jestem :)))

Inne teksty autora

Ciche wyrzuty sumienia

Guniaczek, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło