75 (wiersz)

taryfiarzgazu

zauważyłam ostatnio,
że ludzie są teraz tak otwarci i tak różnorodni,
i każdy mówi innym językiem, mówi renia,
a kiler nie dokończył
z tym właśnie laryngogo, ale ale,
zapiekaneczka
w plasterkach do wówu, no zdrówko! powiedziałem i dzieć
musiałem w dywej wersji bo co tam bazgrzesz było,
więc bang, bang, bang i chlup, a kiler: ding, ding, ding i desejm,
es od takera
na zepsutą
spłuczkę przyszedł, ogóreczek, widzę,
dobra, idę, jeszcze bis,
krzyczy renia, a bo jesteśmy
w trójkę w mieszku taka, a kiler podłącza
empeczy, a ja tu spisuję
odpowiedź taka kera bobo bista,
jak instrukcja z pe erelu, brzmi, że cudzysłów musisz ją tak jakby
wyhamować - czyli nacisnąć w drugą stronę, wtedy
w zbiorniku
zbierze się
na nowo woda, proces
ten nie nastąpił gdyż nie wiedziałeś, że zostanie
przerwany, jeśli jej nie wyhamujesz, uśmiech, koniec esa,
aaricia pyta, czy kochanie, czy ty wziąłeś moją drugą paczkę,
tak, tą z rurą, super, ty to jesteś, tata, ja łohoho, bss


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
334 wyświetlenia
przysłano: 11 sierpnia 2013 (historia)
taryfiarzgazu

taryfiarzgazu

111 Ziema
167 tekstów 4 nagrania 69 komentarzy

Inne teksty autora

my?lop?ot

taryfiarzgazu, wiersz

163

taryfiarzgazu, wiersz

05:49

taryfiarzgazu, opowiadanie

state of status ( I )

taryfiarzgazu, wiersz

oto (162)

taryfiarzgazu, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło