Stary rynek w Remich (wiersz)

aneri

Na starym rynku malego miasteczka,

wczesnym rankiem ,

Przemyka uliczkami mały króliczek.

Jeszcze niesprawne łapki,wątłe ciałko,skąpe futerko,

Lecz wola życia prowadzi go do skrzypiącej starej pompy.

 

Staje na łapkach,

W pośpiechu łyka krople życia...

Małe, urocze stworzonko,miękkie jak stary jedwab,

Niesie miłośc,podchodzi do rąk-

Małe,szaro-bure futerko o złoto-bursztynowych oczkach.


fatalny 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
szanta
szanta 3 grudnia 2013, 22:09
Tu coś jest. Trochę plączesz się w opowieści. Bo skoro niesprawne to albo ułomny- nie pojawia się potwierdzenie, albo ledwo otworzył oczka i uczy się kicać ale wtedy nie powinien tak prostu umieć stawać na łapkach do pompy.
calvados
calvados 4 grudnia 2013, 14:20
Przed ''ale" stawiamy przecinek- Szanto.
Tak, a króliczek niech sobie kica...
390 wyświetleń
przysłano: 3 grudnia 2013 (historia)

aneri

41 walbrzych
3 teksty

Inne teksty autora

Dla Milanki-Córeńki

aneri, wiersz

Samotnośc

aneri, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło