147 (wiersz)

taryfiarzgazu

 

 

nie ma nic, nie lubię siebie,
też tego, że zacząłem
czymś innym,
i że tak się zrywam za myślami,
nie rozumiem, tu nic nie ma,
prawdziwego chciałem tylko poczuć,
zapisać siebie, i znowu nic nie zawarłem,
poczułem,
a myślałem, czułem, gdzie jestem ja, pytam,
niezmiennego chciałem tylko zapisać,
poczuć, no i jestem w połowie tekstu, jak kot przed lusterkiem,
a tu już nic nie ma z tamtego mnie przed chwilą,
składanka z ja jak z zajączków ze słońca na ścianach mózgu,
próbuję złapać tego prawdziwego w pazury,
no i znowu
łbem tożsamości walę w mur, ponieważ mur,
kolejny tekst, który znaczy dla mnie coś,
ponieważ tak niewiele znaczy,
kto to jest mnie w tym zdaniu wyżej, pytam siebie,
kolejny kleks ze światła: hyc i trach, kto to jest siebie


edit: do kolekcji synchruń:
minutę po powyższym, podczas którego jednocześnie myślę o niej,
odkrywam nagle herbatałek black sabbath paranoid, leci sobie

 

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
calvados
calvados 9 grudnia 2013, 11:48
Odpocznij, zrób przerwę na kawę, daj odpocząć myślom, pozdrawiam
taryfiarzgazu
taryfiarzgazu 9 grudnia 2013, 13:03
Tyt tydyt,
<glup, glup>,
uufffff...

Załatwione.
Dzięki ;)
pandaredski
pandaredski 9 grudnia 2013, 13:11
" składanka z ja jak z zajączków ze słońca na ścianach mózgu " i cała reszta ważne i prawdziwe. Zwierzę, kot świetnie zobrazuje zagubienie " ja " jeżeli ktoś się ze mną zgodzi, że kotowate nie rozpoznają s i ę ponoć w lustrze.
Odpocznę trochę z ocenianiem bo nie chcę żeby wyszło, że jako odwdzięczanie jakieś ale wiersz jak zwykle trzyma świetny autora fason.
calvados
calvados 9 grudnia 2013, 20:05
emotka- skaczące słoneczko
szanta
szanta 9 grudnia 2013, 22:23
Roześmiałam się na końcówkę. Ten herbatałek zbił mnie z nóg- wiesz,że moje kochanie też tak mówi? :)) Tym razem bez potknięć jak dla mnie, krótko, nie przegadane. Odniesienia do kota fajne. Temat niby egzystencjonalnie obgadany nawsie strony ale podany niebanalnie i jakoś lekko, choć nielekki. Na duży PLUS
Ata
Ata 10 grudnia 2013, 21:43
i tak nasz drogi taryfiarz napisał niby nic a jednak coś wartego uwagi.
taryfiarzgazu
taryfiarzgazu 11 grudnia 2013, 09:37
Co Ty mówisz, Szanta? No to nieźle :) To kolejny przykład na to, że wymyślając coś nowego (nie tylko neologizm) warto liczyć się z tym (jeśli chcemy być realistami), że ktoś gdzieś w innym miejscu na świecie (jeśli już nie wpadł) właśnie wpada na to samo równolegle z Tobą.

Konwergencja.
It's a real deal.
490 wyświetleń
przysłano: 9 grudnia 2013 (historia)
taryfiarzgazu

taryfiarzgazu

111 Ziema
167 tekstów 4 nagrania 69 komentarzy

Inne teksty autora

my?lop?ot

taryfiarzgazu, wiersz

163

taryfiarzgazu, wiersz

05:49

taryfiarzgazu, opowiadanie

state of status ( I )

taryfiarzgazu, wiersz

oto (162)

taryfiarzgazu, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło