O zachodzie (wiersz)

Elżbieta Kłos

Zamknęła oczy bezpowrotnie

świadoma swojej słabości

odchodziła coraz dalej

zostawiając po sobie wspomnienia

cierpienie bliskich ludzi

 

pamiętam ten błękit oczu

wątłe ciało okryte pościelą

krótko przycięte włosy

patrzyła na mnie ukradkiem

zza szpitalnego łóżka

 

nie skarżyła się na los

była cicha świadoma swojej śmierci

czekała tej chwili

nie cierpiała

zgasła o zachodzi słońca

 


niczego sobie 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Elżbieta Kłos 12 grudnia 2013, 00:26
Jest to wiersz powiązany z pracą, którą wykonuję, jest mi bliski.
Ata
Ata 12 grudnia 2013, 00:43
"zgasła o zachodzi słońca" - połknięta literka,
"świadoma swojej słabości", "świadoma swojej śmierci" - troszkę dużo tej świadomości, można by w jednym przypadku użyć synonimu.
Mithril
Mithril 12 grudnia 2013, 06:43
......................szlachetność pracy, nie przekłada się na "szlachetność słowa"
421 wyświetleń
przysłano: 12 grudnia 2013 (historia)

Elżbieta Kłos

46 Sielec
1 tekst 1 komentarz


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło