miłość/świrem jestem (wiersz)

Fioletowa Niezapominajka

wiersz ten może się wydać brutalny, daleki jest od wszechobecnego kiczu, inne spojrzenie na miłość...ot co ( zasadniczo brutalne - przyp. Szluger)
trawa kołysała się
choć nie było wiatru
wcale
wstałam wtedy, bo
leżałam w gąszczu
twoich wymiocin
czarny stwór podbiegł do mnie
nie chciał zrobić mi krzywdy
powiedział, że szykuje się
uczta
poezja mocno trzymała mnie za rękaw aż
oderwała mi rękę
nie krwawiłam mocniej niż
podczas miesiączki
spojrzałam na kikut który
przed chwilą jeszcze jako ręka zapisywał moje myśli
roześmiałam się
a śmiech ten obiegł wszystkie zakątki na ziemi
czy innej z planet
chcę się z tobą pierdolić
powiedziałam do ciebie
teraz
natychmiast
chwyciłeś mnie za rękę
tę drugą
wpiąłeś stokrotkę
w moje włosy
zrozumiałam wtedy
wszystko

niczego sobie 12 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Weronika 25 listopada 2006, 17:56
fuck... niezłe:D
mati 26 kwietnia 2007, 15:37
no niestety ale po grzybach tak czasami jest no wiesz wymioty bajki itp.
447 wyświetleń
przysłano: 23 sierpnia 2001

Fioletowa Niezapominajka

35
3 teksty
jestem świrem w dobrym znaczeniu tego słowa (o ile takowe w ogóle istnieje) , poza tym piszę, piszę i jeszcze raz piszę .

Inne teksty autora

książę ciemności

Fioletowa Niezapominajka, wiersz

samobójstwo

Fioletowa Niezapominajka, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło