na wieś (wiersz)

mariusz

zmarniejecie mówiłeś
lecz przejaśniło się szybko,
koc ciepły dostalim i uśmiech szeroki,
tu biblię pod głowę nocą przykładam
i wolno jest napisane więc ostro hamuję,
pokory w plecaku napchałem i cisza,
tydzień cały poboczem najczęściej
o koń nas wyprzedza

już nie dzwoń

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
384 wyświetlenia
przysłano: 3 stycznia 2014 (historia)
mariusz

mariusz

44 Polska
15 tekstów 15 komentarzy
prostosłowie

Inne teksty autora

to się dzieje tu i teraz

mariusz, wiersz

do kiedy Panie

mariusz, wiersz

błogosławiona nuda wieczorna

mariusz, opowiadanie

i dziecko jest cicho 3

mariusz, opowiadanie

i dziecko jest cicho 2

mariusz, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło