Był bal (wiersz)

el-rosa

Na olbrzymiej lustrzanej sali

chwycił mnie, objął w pół,

z pięty na  palce  w górę,

sukni uniosło tiul.

Glenn Miller grał,  slowfox

rozgrzewał tłum,

 

... a może nikogo nie było.

 

Diamenty w żyrandolach skrzyły, 

oczy chłonęły blask.

W piruetach wirowała sala,

nad ziemią płynęliśmy tak,

by kropli z filiżanki nie uronić

a w skrzydłach poczuć szum,

 

...spłynęła łza.

 

Nie pamiętam twarzy,            

dotyk, muśniecie biodra

i pewny chwyt, gdy

przeszło udo pod moim udem,

pierś zastygła na wdechu

jak łabądź wygięłam szyję,

 

...spojrzałam w  dół.

 

W lustrze nie widzę pary,

a noga taka

bez pantofelka.

Echo melodii w głowie

 

boli.

 


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
501 wyświetlenie
przysłano: 12 stycznia 2014 (historia)
el-rosa

el-rosa

62 Warszawa
42 teksty 102 komentarze
Mama trzech synów, interesuje się florystyką, fitnessem, botaniką, medycyną, literaturą, yogą.Lubię poezję czytać głośno i deklamować.

Inne teksty autora

Po dniu na Parkiecie

el-rosa, wiersz

Święta w Sharjah

el-rosa, wiersz

Falenica. Dom obok tartaku.

el-rosa, wiersz

W półrocznym śnie

el-rosa, wiersz

Zaklęcia

el-rosa, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło