Dom (wiersz)

Jollla

nie uwierzysz ale kiedyś tam był

 

sypał się w oczy tynk

pękały w głowie szyby

dym z komina dopełniał reszty

 

ściany nienaturalnie podtrzymywały życie

do końca dochowały tajemnic zaniedbania

które gdy dach przeciekał

wsiąkały w ziemię rdzą

 

dokładnie tam gdzie dziś nic nie ma

 

chwiała się kolebka odwrócona do góry dnem

dom starców konających w oknach

z kratami konfesjonału


niczego sobie+ 6 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
wera 22 lutego 2014, 11:44
"dokładnie tam gdzie dziś nic nie ma" - mogę wiedzieć jaki jest sens takie masło maślane, na dodatek z dziwna inwersją i wyróżnione osobnym wersem, żeby co?
żeby było dłuższe? :)
pewnie tak, bo podobne naciągania są wszędzie, np. "ściany nienaturalnie podtrzymywały życie", nienaturalnie podtrzymywały?
ładny potworek jest również we fragmencie "tajemnic zaniedbania
które gdy dach przeciekał" - ???
w poincie też do poprawki, chociaż wreszcie delikatnie coś się dzieje.
Mithril
Mithril 22 lutego 2014, 12:54
"nie uwierzysz ale kiedyś tam był

sypał się w oczy tynk
pękały w głowie szyby
dym z komina dopełniał reszty

ściany nienaturalnie podtrzymywały życie
do końca dochowały tajemnic zaniedbania
które gdy dach przeciekał
wsiąkały w ziemię rdzą

dokładnie tam gdzie dziś nic nie ma

chwiała się kolebka odwrócona do góry dnem
dom starców konających w oknach
z kratami konfesjonału"

no cóż - reminiscencyjny kadr w ładnej oprawie dobranych środków, przenosi w
czas odmienny i zakurzony, gdzie nawet pamięć może się potykać o dawne
zdarzenia... moment - powiedziałbym - jak z horroru (skojarzenie) gdyż co wers, to
inny przedmiot, inne doznania, inna w tym wszystkim bezradność, bo

świat się zmienia/ewoluuje, a historia "życia" pozostaje tylko w życiu pamięci
Dobry tekst, płynny, bez zbytecznych zapchajdziur i kombinatoryki
Jollla
Jollla 22 lutego 2014, 13:15
Przeedytowałam zgodnie z sugestią - wyodrębniłam pierwszy wers, faktycznie, tekst się aż o to prosił. Dzięki.
cloudia
cloudia 22 lutego 2014, 13:55
Kawałek uczciwego wiersza.
Mirek
Mirek 23 lutego 2014, 00:10
szczerze mówiąc nie przekonał. i ty dobrze o tym wiesz.
planna 23 lutego 2014, 10:59
Zachwycasz sentymentalnością,ok.
calvados
calvados 23 lutego 2014, 15:36
Wszystko tendencyjne, z uporem malujesz mroczne skojarzenia, rdza, tynk, przeciekający dach, stęchlizna wspomnień. Nie wiem doprawdy, kto ma się tym zachwycać( urodzony pesymista?), zgliszcza nie zachęcają, ot tylko na dioramach są niezwykle urokliwe, im lepiej odzwierciedlone i wyskalowane rudery, tym większy podziw dla twórcy. Autorka tonie w pesymistycznych wspomnieniach, podmiot przesiąka tęsknotą na widok ruiny, pozostałości po domostwie. Potrafisz napisać coś urokliwego, bez zgnilizny, szarości i rozkładu ? Tak pytam, bo smutnych wierszy nie lubię.
596 wyświetleń
przysłano: 22 lutego 2014 (historia)
Jollla

Jollla

R
24 teksty 233 komentarze

Inne teksty autora

Ukryte znaczenie życia

Jollla, wiersz

Klatki

Jollla, wiersz

Miasto

Jollla, wiersz

Zatopiony

Jollla, wiersz

Musztarda po obiedzie

Jollla, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło