tytułem wstępu

Ewa Czaplewska

 

Czytam młodych poetów, nie dlatego że czytać wypada,

lecz zachwycam się, kiedy długimi wersami z wykwintną interpunkcją

pięknie snują brzydotę;

szarość miast, oplute chodniki, kwitnącą po kątach urynę,

codzienny żal, że Ziemia w potężnym obiegu

staje w miejscu sobie znanym,

gdzie już była przecież

i że nic tych nawrotów nie tłumaczy,

prócz tęsknoty.

 

Podobnie jak oni tęsknię za nieistniejącym,

uparcie, jakby istniało

i szukam wiatru w polu blokowisk,

by płynąć w pomieszanie

domowych ognisk z mrozem,

gdzie lampy przelewają się ciepłym światłem,

kłującymi włóczniami promieni.

Tutaj pełne drzewa syczą jesienią,

kiedy wiatr składa namolne pocałunki

od nieznanych zagłębień szyi

aż po dreszcze.

 

Tęsknię za jedną stroną medalu,

pierwszym objawem kontrastu,

który pojawia się zawsze, tylko

tytułem wstępu.

Oceń ten tekst
Ocena czytelników: Niczego sobie+ 8 głosów
Ewa Czaplewska
Ewa Czaplewska
Wiersz · 2 marca 2014
anonim
  • anonim
    Anonimowy Użytkownik
    Przyjemnie się czytało

    · Zgłoś · 10 lat temu
  • Mithril
    "Bądź ostrożna w przypadku Mithrila! On często trafia w sedno rzeczy, ale jest też narcyzem profilującym się kosztem innych, ma w sobie coś destrukcyjnego, w rodzaju pruskiego kaprala prostującego karki nahajem."


    fałszywa skromność w pojęciu odrealnionej pokory z wazeliną w tle oraz wglądu, aby popatrzeć "co zacz" to "atuty" socjopatycznych wazeliniarzy, jak autor powyższego elaboratu

    - dystans i to duży, mocno zalecany
    czerp z negatywów, oklaski zostaw pustakom

    · Zgłoś · 10 lat temu
  • anonim
    Anonimowy Użytkownik
    Witaj :)

    Wydałaś krótką opinie pod moim wierszykiem, więc odwiedziłem twoją stronę, aby wiedzieć z kim mam do czynienia, bo dopiero wtedy taka opinia uzyskuje należną jej wartość.

    To była bardzo miła wizyta, bo twoje wiersze czytałem z PRAWDZIWA przyjemnością. Nie wnikam w sprawy warsztatowe, bo nie jestem w tym specjalistą, choć zdaję sobie sprawę, że i to ma jakieś znaczenie.

    Jednak NAJWAZNIEJSZE jest coś, co różnie nazywają: talent, intuicja itp. Dopiero potem przychodzi rzemiosło. Rzemieślników jest wielu, to "coś" mają wybrani. Po przeczytaniu twoich tekstów jestem głęboko przekonany, że ty jesteś wybrana! Jednak przyjmuj ten dar z pokorą rzemieślnika, czyli pracuj nad formą; tu często, nie zawsze, forumowicze wyczuwają, gdzie haczy.

    Bądź ostrożna w przypadku Mithrila! On często trafia w sedno rzeczy, ale jest też narcyzem profilującym się kosztem innych, ma w sobie coś destrukcyjnego, w rodzaju pruskiego kaprala prostującego karki nahajem.

    Nie pozwól się nagiąć, pozostań wierną sobie i ćwicz (pisz), bo trening czyni mistrza. Wybacz ten sportowy żargon, ale dzisiaj, w dobie suplementów diety, odchodzimy chyba od modelu "poety gruźlika" ;)

    · Zgłoś · 10 lat temu
  • anonim
    Anonimowy Użytkownik
    - pomijając technikę... jest w tym (2 część) pewien rodzaj ciepła (wrażliwości) - rzadko spotykany w wierszach "portalowych"... to pewno - "zwykłe", "normalne" ciepło dziewczyny-kobiety... nie zmanierowanej pseudo-sznytem POETY, co to z niejednego pieca doświadczeń jadał(a)...
    więc - raczej (w geście obrony) skłonny do "deklinacji" dystansu (paradoks, ironia, spryt... i takie tam obronne), jak - jasno opowiedzieć o swojej naiwności... że jednak wiara w "nieistniejące" napędza kolejne dni... choć "gupia i narażona na rozczarowania", to właśnie -
    - "tutaj pełne drzewa syczą jesienią... "
    ...
    a tera to samo, tylko prościej - jesteś ciepła i pełna nadzieji... trochę popraw technikę (MiLo zrobił to wspaniale... ale bierz przykład z siebie!) i... na litość Boską nie ucz się sztuczek, póz i cwaniactwa...
    ...
    ... pozostań "naiwna" tą ciepłą wrażliwością lub wrażliwa naiwną ciepłotą lub... - właśnie takich bzdur się nie ucz!!!
    ...
    pozdrawiam

    · Zgłoś · 10 lat temu
  • szanta - Edyta Ślączka-Poskrobko
    Podoba mi się. Fajnie użyta przerzutnia " płynę w pomieszanie

    domowych ognisk " Można czytać kończąc i smakując sobie frazę na ty,. ze się płynie w pomieszanie i myśleć co niesie ten obraz, a niesie wiele, a potem nagle mamy coś więcej i zmianę treści obrazu. To dobrze, bardzo dobrze.
    Drzewa syczące jesienią i dalsze wersy także do mnie mocno przemawiają.
    Za to nie przekonuje mnie obraz tego, że lampy przelewają się ciepłym, świtałem a potem kłują. Przelewanie się ciepłą nijak mi się ma do dźgania włócznią.

    · Zgłoś · 10 lat temu
  • Vragoo
    Dla mnie głównie końcówka. Niemniej jednak, proza przyjemnie miesza się z poezją. Gdyby trochę "odchudzić" całość, to wyszłoby jeszcze lepiej? Pozdrawiam.

    · Zgłoś · 10 lat temu
  • anonim
    Anonimowy Użytkownik
    Bez skrępowania czytam młodych poetów, wręcz
    chłonę ich nie zastanawiając się, czy tak wypada.
    Zachwycam się szczerze, gdy długimi wersami
    z wykwintną interpunkcją snują tak pięknie brzydotę;
    szarość miast, oplute chodniki, kwitnącą po kątach urynę,
    codzienny żal, że Ziemia w potężnym obiegu staje
    w sobie znanym miejscu, gdzie przecież już była
    że nic prócz tęsknoty tych nawrotów nie tłumaczy.

    Podobnie jak oni uparcie tęsknię za nieistniejącym
    szukam wiatru w polu blokowisk, a potem płynę
    w mozaikę domowych ognisk, gdzie nocne lampy
    przelewają się ciepłym światłem.
    Tu wciąż pełne życia drzewa syczą jesienią,
    wiatr składa namolne pocałunki sięgając
    od nieznanych zagłębień szyi aż po dreszcze.

    Tęsknię za jedną stroną medalu, pierwszym objawem kontrastu,
    który pojawia się zawsze, tylko tytułem wstępu.

    Niezbyt często pozwalam sobie ingerować w tekst. Ten jest na tyle dobry, że byłoby grzechem zostawić go w niepamięci. Ustawiłem /wg mojego widzimisię/ szkielet, a reszta zależy od ciebie.
    Z szacunkiem
    czytelnik.

    · Zgłoś · 10 lat temu
  • calvados
    ni proza, ni wiersz; szala mogłaby się na którąś stronę przeważyć

    · Zgłoś · 10 lat temu
  • Jollla
    Ja tam uważam że narracja jest na tyle dobrze poprowadzona, iż jakiekolwiek ograniczenia i skróty do naj-istoty okaleczyłyby wiersz okrutnie.

    · Zgłoś · 10 lat temu
  • Mithril
    inwersje, zapchajdziury, cukierkowizmy
    - i wymieniać nie muszę, bo ty to widzisz

    "długimi wersami z wykwintną [interpunkcją]"
    - przejrzyj tekst

    · Zgłoś · 10 lat temu