[Fale nienawiści...] (wiersz)

Doris

Fale nienawiści pokryły nasz dom
Naszej nienawiści ku dobru
Ofiary składane dla potężnego zła
Zalane świeżą krwią
Zatopione potężne dobro

Arka wyzwolenia
Spłonęła w naszych grzechach
Światło w umysłach zamarło
Zagubione serce tak długo czeka
Nie znajdzie drogi do światła

Rośnie wciąż bardziej
Grzmi coraz głośniej
Zła nad dobrem potęga
Piorunów blaski
Języki ognia
Sekundy ostatniego szczęścia

I kamień czcisz
I wzniecasz ogień
Zapadasz się pod ziemię
Powódź umarłych
Morze nad niebem
To wszystko jest bezkresne


słaby 5 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
377 wyświetleń
przysłano: 8 marca 2000

doris

36
47 tekstów
Czasem jestem sama dla siebie obcym czlowiekiem...wtedy budze sie ten zawsze jedyny raz o wschodzie i odkrywam, ze istnieje we mnie moje wlasne "ja", ktore pomimo wszystko pozostaje niezmienne, tzn. moje zasady i moralnosc pozostaja - a to juz wygrana.…

Inne teksty autora

Żyć bez duszy.

doris, opowiadanie

Jednostronna przyjaźń

doris, wiersz

***

doris, wiersz

***

doris, wiersz

[W popiole myśli...]

Doris, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło