"v" stoi w sumie logicznej (wiersz)

Piotr Aleksander

Miło, że macie mnie przed oczyma, chociaż nie ma mnie tu. 
I wspomnieć muszę, że zabrał mnie stąd - 
- strzał w skroń. 
I choć skończył on długie życie, 
to na podołku Cyganki w koszulce CH**EL. 
Widać litość poszarpanemu ciału świat chciał pokazać. 
A studzienka na podwórzu raźno szumi. 
Most wykostkowany śpieszno w buty tupie. 
Jest już noc. 
Chrystus nadchodzi, 
nic to szkraby, 
trzeba mi się skłonić i wsiąść. 
Konduktor opala węglem płuca pociągu żelazne, szczęściem maszyna dymi mało. 
Klucz ptasi struł się tylko, dymem ze szczątek współpasażerów - 
- Żerów współpasów, obchodów, czynów i czasów. 

W ciemności odzywają się głosy, razem, chórne; 
zza wieka chwalą życia barwę. 
 

niedługo latarnie będą mi oczyma

a wiatr dłońmi

znaj cudze żony

daj się postrz

    duszny

                

                  struny

        kąty

            cnoty pustki

 

pokój

                                v

    a                   nihilacja

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 24 sierpnia 2014, 21:32
do: "Widać litość..."
to jeszczejakcięmogę......................potem, to już tylko bełkot
Mi Lo
Mi Lo 25 sierpnia 2014, 10:16
wejście sympatyczne, ale dalej to już puszcza piska po sławetnej burzy
poczekam na następne
538 wyświetleń
przysłano: 24 sierpnia 2014 (historia)

Piotr Aleksander

29 nieznane
3 teksty 2 komentarze

Inne teksty autora

Martwi przyjaciele

Piotr Aleksander, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło