z wycieczką w dzikie lądy / srały muchy (wiersz)

Cyjanek Z.W.C. vel En.El

 

z krzywdy nie da się ulepić bałwana
choćby była okropnie nudna
i choćby w zimie spadła z nieba
nie będę generałem w słomianym kapeluszu

 

za to mógłbym być ho ho a nawet więcej
i byłbym w tym co robię wspaniały

 

otóż podobno tak to bywało gdzie indziej
że śniadaniem może być księżyc w pełni
a kratery to ślady po zębach jaśnie pana

 

bo ja nie lubię owoców
wszystkie kokosy potłukłem na głowie
w zasadzie nic w nich nie było
kiedy pękały widziałem piękną kobietę
lecz znikała po każdym uderzeniu

 

bo piękna kobieta istnieje naprawdę

lecz ja tej prawdy nie znam na pamięć


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
456 wyświetleń
przysłano: 28 sierpnia 2014 (historia)

Cyjanek Z.W.C. vel En.El

38 Legnica
33 teksty 70 komentarzy

Inne teksty autora

Sam do siebie

Cyjanek Z.W.C. vel En.El, wiersz

Normalność

Cyjanek Z.W.C. vel En.El, wiersz

Muchy

Cyjanek Z.W.C. vel En.El, wiersz

Dzień dobry

Cyjanek Z.W.C. vel En.El, wiersz

Poezja

Cyjanek Z.W.C. vel En.El, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło