Kabli pęk (wiersz)

Doris

Odkryłeś znów odkrytą rzecz
I chcesz już uciec, bo boisz się
Oczy przyszłości patrzą na twe ręce
Lecz głosy ludzi śmieją się

Czy warto wierzyć, biec, dążyć dalej
Gdzie sny prorocze rodzą się?
Czy warto śnić o nowej chwale
Gdy świat pochłania kabli pęk?

I wszystko już zdefiniowane
Poznane myśli, bez pytań czas
Obliczeń drogi, dróg autostrady
I daty nowe na koniec nas

I przyjdzie czas
I program powie:
"Umarłeś wczoraj
Dziś ja rodzę się
Otwieram plik
Na życie nowe
To era maszyn
I kabli pęk"


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
406 wyświetleń
przysłano: 8 marca 2000

doris

36
47 tekstów
Czasem jestem sama dla siebie obcym czlowiekiem...wtedy budze sie ten zawsze jedyny raz o wschodzie i odkrywam, ze istnieje we mnie moje wlasne "ja", ktore pomimo wszystko pozostaje niezmienne, tzn. moje zasady i moralnosc pozostaja - a to juz wygrana.…

Inne teksty autora

Żyć bez duszy.

doris, opowiadanie

Jednostronna przyjaźń

doris, wiersz

***

doris, wiersz

***

doris, wiersz

[W popiole myśli...]

Doris, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło