Buty skórkowe (wiersz)

Lisecka

Zmieniam firanki na te bardziej szare

by świat nie spostrzegł się

ile papierosów dziś znowu wypalę.

To ja powinnam była wybierać

te w kuchni kafelki,

nawet tylko po to

by tłuc na nich talerze.

 

Chociaż wcale nie lubię malować paznokci

i chodzić do fryzjera specjalnie,

To ja tam siedzieć powinnam

na tym niewygodnym, czerwonym fotelu

w niedziele w operze,

na arii jakiejś.

 

I wciąż słyszę jak idziesz, wchodzisz coraz wyżej

627 dzień te same skórkowe buty

ale wycieraczka, cholera, ponownie nie ta

i łapię się znowu na korytarzu trzymając za klamkę

uświadamiając sobie, że sąsiad,

ten spod ósemki,

tych butów ci pozazdrościł.

 


niczego sobie 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 19 listopada 2014, 22:23
...byki poprawić
530 wyświetleń
przysłano: 19 listopada 2014 (historia)
Lisecka

Lisecka

XYZ
1 tekst
jestem samotnikiem, duszą towarzystwa,suką, cnotką, łamagą, petardą, niewypałem, samozapłonem i falstartem


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło