[Żyję dłużej od ciebie dziecko...] (wiersz)

Doris

Żyję dłużej od ciebie dziecko
I wiem, że nie warto cieszyć się
Nowym cukierkiem
To tylko osłoda całej goryczy
Której jeszcze zdążysz posmakować
W zdwojonej porcji

Lukier rozpływa się szybko
Pozostaje bezdenne jądro
Wokół którego skupiają się ludzie
Myślisz smakosze...
Wiedz, że nigdy nie otrzymasz słodyczy od nich
I nie wolno ci ufać

Światem rządzi zło, które przybiera maski
I omamia nas. Czy dobrych?
Nie, też złych od początku,
Tylko jednak popychanych przez kogoś
W inną stronę
Może wbrew własnej woli
Jeśli się poddajemy...

Nie ciesz się dziecko ludzkością
Ona zbiera słodycz beznamiętnie
I magazynuje, by mieć więcej
I wykorzystać potem, gdy nie zostanie jej dana.
Nie wiedzą, że zostaną wtedy z pustymi rękoma...

Na razie trwamy wszyscy rozdzierani przez żarłoczny problem życia


słaby 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
350 wyświetleń
przysłano: 8 marca 2000

doris

36
47 tekstów
Czasem jestem sama dla siebie obcym czlowiekiem...wtedy budze sie ten zawsze jedyny raz o wschodzie i odkrywam, ze istnieje we mnie moje wlasne "ja", ktore pomimo wszystko pozostaje niezmienne, tzn. moje zasady i moralnosc pozostaja - a to juz wygrana.…

Inne teksty autora

Żyć bez duszy.

doris, opowiadanie

Jednostronna przyjaźń

doris, wiersz

***

doris, wiersz

***

doris, wiersz

[W popiole myśli...]

Doris, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło