czerń (wiersz)

karolcia

cisza gęstnieje.

krople nocy
skapujš w zagłębienie dłoni
i z wolna
rozpływajš się
niewidzialnymi nitkami
w zakamarkach linii losu.

zamykam dłoń
w wypełnionš zmrokiem pięœć
czytam z niej przyszłoœć
i palcem zapisuję wróżby
w nieruchomym powietrzu

œpišce sekundy
odmierzajš się bezszelestnie
idealnie harmonijne
i doskonałe w proporcjach
jak tysięczne szepty
czystego nocnego nieba.

zamykam oczy
i zasypiajšc
budzę w sobie boga.

niczego sobie 15 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
508 wyświetleń
przysłano: 20 września 2001

karolcia

37
8 tekstów 3 komentarze

Inne teksty autora

szczury

karolcia, wiersz

miejsce

karolcia, wiersz

moja apokalipsa

karolcia, wiersz

kraków

karolcia, wiersz

kropla za kołnierz

karolcia, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło