Z takimi i bez takich (wiersz)

abojawiem

Byłem zdołowany,

w domu, w szkole,

w kościele, na ulicy.

I kto mi uwierzy,

ile ja musiałem

przejść, żeby dojść

tu gdzie jestem.

 

A gdzie i kim bym nie był,

chyba nie takim

człowiekiem, żeby się

odwdzięczać tym samym,

czy czymś gorszym

(pięknym za nadobne),

bo jakby nie było,

tak ludziom i tak ludziom.

 

Przecież ja mogę sobie być

i właśnie jestem,

może i wbrew całemu światu

jak i wbrew sobie,

ale tylko dzięki kilku osobom,

dzięki takim ludziom,

którzy mnie po prostu kochali.

 

I to na całe życie zostaje,

tym bardziej, że już dawno

nie ma ich na tym świecie.

Miłość więc, nawet jeśli jest

ślepa, tłumaczy, a może i

rozgrzesza wszystkich ludzi.


272 wyświetlenia
przysłano: 21 stycznia 2015 (historia)

abojawiem

63 abojawiem
257 tekstów 1069 komentarzy

Inne teksty autora

Mówią o niej siostra snu

abojawiem, wiersz

gdzie teraz jesteś

abojawiem, wiersz

my ludzie (a może to nie ja)

abojawiem, wiersz

nie bez ładu i składu

abojawiem, wiersz

Bez współczucia i bez litości

abojawiem, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło