Nadzy (wiersz)

Doris

Zasypiam w posągu
Ty fotografujesz mnie wzrokiem
Czuję go na sobie
Jestem szczęśliwa, wypełniona podziwem
Nie wstydzę się
Naga

Budzę się życiem, otwieram oczy
I spotykam Twoje
Błyszczące w półmroku mojego pokoju
Jesteś szczęśliwy mogąc mnie dotknąć
Podziwiamy dany nam czas
W jedności
Nadzy

Do B.


niczego sobie 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
ParszywaBella
ParszywaBella 21 marca 2007, 17:42
bardzo ładny wiersz, podoba mi sie szczególnie druga strofa.
455 wyświetleń
przysłano: 8 marca 2000

doris

36
47 tekstów
Czasem jestem sama dla siebie obcym czlowiekiem...wtedy budze sie ten zawsze jedyny raz o wschodzie i odkrywam, ze istnieje we mnie moje wlasne "ja", ktore pomimo wszystko pozostaje niezmienne, tzn. moje zasady i moralnosc pozostaja - a to juz wygrana.…

Inne teksty autora

Żyć bez duszy.

doris, opowiadanie

Jednostronna przyjaźń

doris, wiersz

***

doris, wiersz

***

doris, wiersz

[W popiole myśli...]

Doris, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło