Zagraniczne wojaże męża Bożeny

Janusz Gierucki

Bożena wysyłała męża za granice

a my w tym czasie zwiedzaliśmy -

hotele.

Aby  w cienistym motelowym blichtrze

naruszać ich małżeńskie tajemnice,

pić wino i  nie rozmawiać o sztuce

bo bardziej zajmował nas seks.

 

Przetwarzaliśmy więc

strony Kama-sutry

na bardziej lub mniej

skoordynowane ruchy.

A w zwątpieniu chwilach

pomagała  rycina.

Niezawodnie.

 

Lecz któż zwycięży koszty

za pokój I za pościel

zmienianą nam każdego dnia?

No tylko ten,  kto czasem 

głowy użyje raczej

i uratuje męską cześć!

 

Krótka narada i zgoda.

Dobraliśmy więc

do naszego  grona -

recepcjonistkę

aby zyskać

stały abonament

hotelowych wnętrz.

 

Janusz Gierucki
Janusz Gierucki
Wiersz · 7 lipca 2015
anonim
anonim
Anonimowy Użytkownik
Twoje historie, są tak smacznie i zabawnie podane,
że nie potrzeba mi kasy na bilet....zostaję:)

· Zgłoś · 11 lat
Janusz Gierucki
Margo. Z pewnością ucieszy Cię gwarantowany , bezpłatny przejazd składem z lokomotywą parową na trasie Tremesna-Osoblaha, jak tylko znajdziesz czas aby wpaść do Czech!-)

· Zgłoś · 11 lat
anonim
Anonimowy Użytkownik
Janusz. Dzięki za informację z chęcią wsiadłabym do pociągu na parę,
ale z "kasą"- to metafora, płacić też mogę, jestem bogata....:)

· Zgłoś · 11 lat
anonim
Anonimowy Użytkownik
I tak to ze względów ekonomicznych wymyślono trójkąt pipagolasa

· Zgłoś · 10 lat
Janusz Gierucki
Bogusławie. W końcu cały czas nas uczą gospodarności wspartej ekonomią-)

· Zgłoś · 10 lat