20 lat Wywroty

wierszowana gimnastyka (wiersz)

Agata Wąż

 

piszę ile sił w palcach

poganiam stada myśli

po soczystych łąkach

porannej świeżości umysłu

 

przebieram w słowach

poczętych z lekkością

prawie niezauważalną

 

potykam się boleśnie

przechodząc nad

progiem zwyczajności

 

padam w niebyt i leżę

przez resztę dnia

przygnieciona

 

brakiem możliwości

wiersza

 


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
385 wyświetleń
przysłano: 21 lipca 2015 (historia)

Agata Wąż

Londyn
7 tekstów 1 komentarz

Inne teksty autora

tylko

Agata Wąż, wiersz

gotowa

Agata Wąż, wiersz

my

Agata Wąż, wiersz

tresura poety

Agata Wąż, wiersz

kobieto

Agata Wąż, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło