Odwaga (wiersz)

Jan Pradera

A jeśli mi zabiorą wszystko
zmuszą by klęczeć pod ścianą 
i tylko jedno zdanie krzykną 
krew czy tożsamość ?

 

Zawsze pragnąłem być odważny 
"Jak wejdą ruscy będę walczył"   
lecz ciężko bronić wyobraźni 
gdy łamią karki

 

I gdy mi każą przymykać oczy
w imię religii, prawdy, godła
w imię miłości każą utopić 
kobiety w kotłach

 

Ta wszędobylska hipokryzja 
zdaję się być zbiorowym gwałtem 
bo przecież nikt się tu nie przyzna 
"Ja tylko patrzę"


Kultury pragną być na szczycie 
każda jednostka wciąż wymadla 
żeby tam dotrzeć oddadzą życie
przejdą po diabłach.

 

Myślałem "Nas to nie dotyczy"
"Jesteśmy tylko pokoleniem snu"
a tu niepokój nadgryza w ciszy
upija mózg.

 

 

 


niczego sobie+ 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
553 wyświetlenia
przysłano: 27 listopada 2015 (historia)

Jan Pradera

26 Warszawa
24 teksty 55 komentarzy

Inne teksty autora

Niedoczas

Jan Pradera, wiersz

Abulia

Jan Pradera, wiersz

Bozon Higgsa

Jan Pradera, wiersz

Wyrocznia

Jan Pradera, wiersz

Letarg

Jan Pradera, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło