Literatura

Bozon Higgsa (wiersz)

Jan Pradera

Rozczłonkowałem świat doszczętnie
rozbiłem na czynniki pierwsze 
by znaleźć sens poezji wszelkiej 

czas zwinę w jeden pierścień.

 

Zabrałem ludziom oczu piętno 
nie będą łzami moczyć twarzy 
poczucie estetyki pękło
powypalałem głód odrazy

 

A wszystko było oczywiste
nieustające przekraczanie
bo liść wyrasta w krok za liściem 
a miłość w krok z zapominaniem 

 

Całość złożyłem sam od nowa
nie było śmierci, znikła bieda
i niby miało się podobać 
i niby wszystko tak jak trzeba

 

Ale nie było mi szczęśliwie
ani radośnie, ani rześko
I tylko żal dotykał tkliwiej 
i dynamiczniej życie piekło

 

Więc daj mi chociaż łyk powietrza
zbłąkany okruch poruszenia
kochaj po prostu, raz na wszechświat 
wróć, choćby od niechcenia

 


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 30 listopada 2015, 21:13
kilka znakomitych strof ale i niedoróbek kilka... w pierwszej strofie czwarty wers o dwie sylaby za krótki podobnie jak w ostatniej.... może to zamierzone ale z rytmu wybija straszliwie
Jan Pradera 1 grudnia 2015, 12:03
Dziękuję za uwagi, ale twór miał mieć rwany rytm. Tak jest bardziej niepokorny. :)
Bogusław Uściński 2 grudnia 2015, 00:46
Ostatni wers można by spróbować zmienić:
wracaj i oddaj mi pragnienia
przysłano: 30 listopada 2015 (historia)

Inne teksty autora

Niedoczas
Jan Pradera
Abulia
Jan Pradera
Odwaga
Jan Pradera
Wyrocznia
Jan Pradera
Letarg
Jan Pradera
Alienacja
Jan Pradera
Krystalizacja
Jan Pradera
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca