Ściany (wiersz)

abojawiem

Ściany,

ile to wolności,

a ile zaściankowości.

 

Pewnie tyle samo,

co granica,

czy to łączy, czy dzieli.

 

Zagrożonych broni,

ograniczonych ogranicza.

 

Wnioskuję dalej -  

jakby nie być zniewolonym

jest się zniewolonym tylko sobą.

 

Ale nie wiem, czy to samo

(wszak wspak)

można powiedzieć o światłych,

(jakby nie było - wyzwolonych)

jakim to światłem ci światli świecą

(na ile swoim, a na ile cudzym, odbitym).


285 wyświetleń
przysłano: 14 grudnia 2015 (historia)

abojawiem

63 abojawiem
257 tekstów 1067 komentarzy

Inne teksty autora

Mówią o niej siostra snu

abojawiem, wiersz

gdzie teraz jesteś

abojawiem, wiersz

my ludzie (a może to nie ja)

abojawiem, wiersz

nie bez ładu i składu

abojawiem, wiersz

Bez współczucia i bez litości

abojawiem, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło