Literatura

w gabinetach (wiersz)

Paweł Lewandowski

zamknięci szeptem przestrzeni dzisiejszego podmuchu

sprawiedliwych co się próbowali tanio sprzedać

gdy ponurą nocą ktoś przestrzelił kolana

którymi do wolności nam wypada iść

jak ofiary przeskoku zżyte czarnymi scenariuszami

ludzie o martwych oczach charakteru

 

w drugim gabinecie ktoś zaciska mi na szyi swoje dłonie

szósty z kolei dzień

 

nawet niedzielą

wciska mi do gardła swoje idee

te wielokolorowe

i zapisane gwiazdami

a one prą dookoła skoków w nieśmiertelność

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Paweł Lewandowski
Paweł Lewandowski 18 grudnia 2015, 15:37
może tym razem trochę lepiej wyszło.
przysłano: 18 grudnia 2015 (historia)

Inne teksty autora

Zaraza
Paweł Lewandowski
Podaj mi dłoń
Paweł Lewandowski
Spotkanie
Paweł Lewandowski
Ściany
Paweł Lewandowski
Mówisz, że człowiek
Paweł Lewandowski
Krew Zefiru
Paweł Lewandowski
Zrań mnie
Paweł Lewandowski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca