złoty pyłek słońca (wiersz)

Marta Korban

wchodzę po schodach

pomału w górę idę

podnoszę oczy

i spotykam ciebie

nieoczekiwanie

przyjazny

niebieściutki błękit

w puszystej bieli schowany

wyciągam ręce

by przytulić,pocałować

lecz ty mijasz me ramiona

zaczekaj

stań na chwilę

otrząsnę tylko złoty pyłek

uczepiony twego włosa

niech spadnie na ziemię


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
278 wyświetleń
przysłano: 28 lipca 2016 (historia)
Marta Korban

Marta Korban

koziorożec
17 tekstów 5 komentarzy
myślę więc jestem

Inne teksty autora

radość z przebudzenia

Marta Korban, wiersz

Dziekuję za miłość

Marta Korban, wiersz

w która stronę, życie

Marta Korban, wiersz

zakochana

Marta Korban, wiersz

na fali

Marta Korban, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło