Wolum 1 "Początek" (wiersz)

Ketraz

Ruszam przed siebie, nie zbaczam z toru,

ciernie jagodowych krzewów wbijają się w ramię,

jestem sekwoją po środku boru,

nie zatrzymam się nigdy, nic mnie nie złamie.

 

Chociaż miałbym iść wiecznie to głowę uniosę,

nie pozwolę się stłamsić słabości.

Gdy upadnę na ziemię i tak się podniosę.

wyrwę się z ramion nicości.

 

Nie minę się z trasą, mam swoją busolę,

prowadzi do celu i goi rany,

igłą zaszyje przerwaną dolę,

i odejdą stąd niepokonany. 

 


fatalny 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 18 sierpnia 2016, 08:51
...arytmia, ekchum-ekchum "rym(?)" częstochowski, "treść(?)" jednotonowa/patetyczna"
- duuuuuuuuuuuuuuużo czytać!
a pisać?
do skarpety..!
295 wyświetleń
przysłano: 17 sierpnia 2016 (historia)

Ketraz

20 zachodniopomorskie
2 teksty

Inne teksty autora

Wolum 1 "Początek"

Ketraz, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło