Mimesis (wiersz)

silva

dzwonki

kto was rozkołysał

 

może trzmiel albo wiatr

rozdygotany kwiat kampanuli aż prosił o kopię

spostrzegawczy ludwisarz odlał pierwszy kielich

z sercem jak wahadło

 

dźwięk musiał go zadziwić

jakby grzmot ociosany z dysonansów

zaślubiony z echem

 

bim bam bom bim bam bom

 

wyroiły się kampanile wieże przestały być nieme

rozmawiają ze wszystkimi stronami świata w najprostszym języku

zrodzonym z ognia i gliny

 

ziemia was wykarmiła polne dzwonki i spiżowe kolosy

zanim poszybowałyście na spotkanie z błękitem

każdy dzwonnik przychyla jej nieba

 

ten dźwięk prowadzi jak światło

latarni morskiej

 

także przez Styks

 


niczego sobie+ 6 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
silva 19 sierpnia 2016, 12:11
Bardzo dziękuję za słupki. Pozdrawiam.
Marcin Niziurski
Marcin Niziurski 12 września 2016, 15:04
Nie wpisałem komentarza, no bo czemu tu nie przyklasnąć. Zwróciłbym może tylko uwagę na możliwość zastąpienia pierwszego zaimka "każdy" (z każdą stroną świata) wyrażeniem "ze stronami świata", "z wszystkimi stronami świata". Drugi zaimek "każdy" (dzwonnik przychyla) pozostawiłbym:) Pozdrawiam.
silva 12 września 2016, 15:20
Panie Marcinie, dziękuję, wykorzystałam poprawkę. Pozdrawiam.
590 wyświetleń
przysłano: 18 sierpnia 2016 (historia)

silva

62 Ostrołęka
77 tekstów 214 komentarzy

Inne teksty autora

Lumen i lux

silva, wiersz

Po ludzku

silva, wiersz

Odnaleziony

silva, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło