Metamorfozy (wiersz)

Ulisses

Znów czerwona krew we mnie się zieleni

Liściem mózgu obnażonego krokami

Światła zrodzonego z kobiecej czerni

 

Znów twarda kość pozorów odwapniana

Jest alkoholem horyzontów nieznanych

Które kwiatem egzotycznym skronie oplatają

 

Znów trzewia obracają się we mnie

Gdy widzę siebie w ciała zwierciadle

Zawieszonym za każdym rogiem mojej tułaczki

 

Znów obcina mi ręce i wyrywa język

Zastany promień słońca obecny powiew wiatru

Który włosy rozwiewa na wszystkie strony światów

 


słaby+ 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Ir
Ir 24 sierpnia 2016, 20:55
Ożesz...najbardziej " twarda kość pozorów" i..."liść mózgu obnażony krokami'...
Pewnie trzewia obróciły się w Tobie kilkakroć, nim to napisałeś.
Maluję zielony słupek ....ale błagam nie pisz już nigdy takich banialuków.
413 wyświetleń
przysłano: 24 sierpnia 2016 (historia)

Ulisses

33 Warszawa
3 teksty 1 komentarz

Inne teksty autora

List do ja

Ulisses, wiersz

Pasaż

Ulisses, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło