Ziarenko (wiersz)

silva

nie znało pieszczot klepsydry

za to radziło sobie świetnie na bezkresnej plaży

już Abraham znał jego wartość

na miarę człowieka i gwiazdy

 

łagodna bryza wygładzała krawędzie

słońce lubiło się przeglądać w zwierciadełkach wielkości łebka od szpilki

ziarenko odpowiadało tęczowymi refleksami

słuchając jak morze gwarzy z niebem

 

najciekawsze były podróże na łapie stopie albo w dziecięcym wiaderku

wtedy dawało się zrozumieć co Bóg miał na myśli

 

ziarenko nie przewidziało zachłanności

 

w ciele małża czuło się jak persona non grata

perłopław nie ustawał w wysiłkach

otaczał intruza aragonitem i konchioliną warstwa po warstwie

 

zamurowane w owalnym grobie nie słyszało nawet

szumu morza

 

ta perła przypomina

łzę i rozsypie się by uwolnić
ziarenko


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Milena 29 września 2016, 20:56
Przesłodzone,
silva 29 września 2016, 21:02
Mileno, witaj u mnie, dziwi mnie Twoja opinia, według mnie, mało tu lukru. Pozdrawiam.
Milena 29 września 2016, 21:15
sorry ,tak odbieram,taki klimat, moze tak ma byc , slodycz, a z drugiej strony , bezwzgledny perloplaw
silva 30 września 2016, 00:20
Owszem, chodziło o kontrast z perspektywy ziarenka. Pozdrawiam.
silva 1 pazdziernika 2016, 23:41
Elm, dziękuję za słupek. Pozdrawiam.
472 wyświetlenia
przysłano: 29 września 2016 (historia)

silva

61 Ostrołęka
77 tekstów 214 komentarzy

Inne teksty autora

Lumen i lux

silva, wiersz

Po ludzku

silva, wiersz

Odnaleziony

silva, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło