Jeż krawiec (wiersz)

Julia Sierakowska

Nić wygnała krawca jeża

Po nici do Sandomierza.

Już klientów słychać płacz,

Gdzie żakiety, suknie, płaszcz?

 

Cóż zabrakło nici owej,

Cienkiej, mocnej, kolorowej.

Igieł jeż ma pod dostatkiem,

Przywieziono mu je statkiem.

 

A tu nici pusta szpulka,

Z jeża się zrobiła kulka,

Tak mu bardzo było wstyd,

Jak renomę wrócić w mig?

 

Tylko pająk przędzarz stary,

Może dodać jemu wiary.

Ma on z nićmi sklepik w wieży,

Jednak on nie cierpi jeży.

 

Jeż go prosi z całych sił,

Gdybyś taki miły był,

I niteczki chciał mi sprzedać,

Bez twych nici wielka bieda.

 

Pająk fuknął coś pobladły,

Żeby jeże nas nie jadły !

Obietnicę tutaj złóż,

Zanim nitkę przetnie nóż.

 

Niech się dowie cały świat,

Żaden jeż nie będzie jadł !,

Tego co niteczki tka,

Które błyszczą w słońcu dnia.

 

I tak żeby służyć modzie,

Żyje z jeżem pająk w zgodzie.

Jeż wciąż szyje, pająk tka,

Dobrze się współpraca ma.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
437 wyświetleń
przysłano: 26 pazdziernika 2016 (historia)

Julia Sierakowska

18 Jaworzno
5 tekstów 2 komentarze

Inne teksty autora

Malowanie

Julia Sierakowska, wiersz

Na zielonej trawie

Julia Sierakowska, wiersz

Prababcia

Julia Sierakowska, wiersz

Do Latowicza

Julia Sierakowska, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło