Pierwszy anagram (wiersz)

silva

pobratymcza glina

zachowała

ślad chłopca

i odcisk łapy wilka

 

kto uciekał kto gonił

 

a może wyżłobienia dzielił czas

zatem czy pierwsza stanęła w jaskini

łapa zwierzęcia które szukało schronienia

a może to chłopiec najpierw chciał przeczekać burzę

 

tylko nasza wyobraźnia ma prawo ich połączyć

nawet nadając imiona

Sinac prowadził Canisa

a raczej Canis nie odstępował Sinaca

odkąd ten go uwolnił z pułapki na dziki

i opatrzył ranę

 

był to milowy krok postawiony w jaskini Chauveta

przez chłopca który dał nam

bezwarunkową miłość

psa


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
336 wyświetleń
przysłano: 8 listopada 2016 (historia)

silva

61 Ostrołęka
77 tekstów 214 komentarzy

Inne teksty autora

Lumen i lux

silva, wiersz

Po ludzku

silva, wiersz

Odnaleziony

silva, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło