Spacer (wiersz)

silva

oddam w dobre ręce

jest oswojony i raczej spolegliwy

nie wymaga za wiele

trochę empatii przemieszanej z sympatią

nie nie trzeba zaraz kochać (miłość zostawmy dla ludzi)

 

można go śmiało nazwać akuszerem

emocji w szerokiej amplitudzie

choć sam jest cichutki a właściwie

bezgłośny dopóki ktoś nie każe mu wyć do księżyca albo

łasić się skomleniami i całą gamą skowytów

oczywiście wcale nie potrzebuje karmy

nawet energetyczny wampiryzm ma już za sobą

cóż zatem za oszczędność

 

więc jak weźmiesz go

z pełnym plecakiem cudzych myśli

z zestawem nieźle pokiereszowanych słów z których

co piąte tkwi w szponach metafory

i nic nie jest całkiem proste

 

weź choć na próbę

pospacerujesz z nim wśród fraz

 

wiersze też cierpią

na samotność


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
silva 16 grudnia 2016, 22:08
Bogno, dziękuję za słupek. Pozdrawiam.
397 wyświetleń
przysłano: 15 grudnia 2016 (historia)

silva

61 Ostrołęka
77 tekstów 214 komentarzy

Inne teksty autora

Lumen i lux

silva, wiersz

Po ludzku

silva, wiersz

Odnaleziony

silva, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło