Rajski ogród (wiersz)

bogna

Każdego ranka rozpoczyna
to samo. Kopie trzy razy w samotne
drzewo jabłoni, stojące w ogrodzie.

Stały hałas. Kładziesz drżące dłonie
na jego policzkach. Atmosferę przerywają
wytłuszczone fragmenty Psalmów. 

 

Twoje ślepe patrzałki zawsze wywołują w nim
krzyk i zaczyna się — psy sąsiada ujadają
albo umierają — wyścig płaczu.

Atramentowa ciemność kładzie ludziom
na oczy bez powiek ogień. Jabłoń
rodzi spokój. Następnego ranka budzą się, 

 

patrząc na to same stare, opuszczone drzewo.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
341 wyświetleń
przysłano: 24 kwietnia 2017 (historia)

bogna

56 kopenhaga
93 teksty 32 komentarze

Inne teksty autora

wielka parada

bogna, wiersz

wielka parada

bogna, wiersz

wielka parada

bogna, wiersz

abstrakcja

bogna, wiersz

Dzień póżniej

bogna, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło