na czerwone czasy (wiersz)

Yaro

zrodzeni a nie stworzeni
przybyli na świat w identyczny sposób 
na porodówce wśród innych dzieci
zakołysani w czerwone czasy

w takiej samej kołysce

 

na uśmiech matki pryskał strach z bólem
zapach mleka z brunatnych sutków 
piersi ogromne domem pokarmem
tuliła  przed całym światem

 

matka zawsze była nie inaczej


ojciec

w pracy albo Bóg wie gdzie

zimny wieczór grudniowy 
przyodziali tatę w mundur i pałkę 
czarną lufę nabili pestkami 

 

 

płacz lament słowa matki

rozczarowanie
tęsknota słów pacierze
oni tacy mali

 


niczego sobie 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Margo 24 kwietnia 2017, 17:58
napisałabym tak : "piersi ogromne pokarmem
tuliła przed światem"

i bez : "on wetkną w pistolety róże " ........tak sądzę .. Pozdrawiam:)
Yaro
Yaro 25 kwietnia 2017, 21:53
Również pozdrawiam :)
270 wyświetleń
przysłano: 24 kwietnia 2017 (historia)
Yaro

Yaro

43 od Mikołaja Reja
1375 tekstów 1 pracę graficzną 724 komentarze
samotny wilk


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło