nadzwyczaj krótka autobiografia (wiersz)

Przemek Trenk

kiedy byłem dzieckiem

a nie zawsze mogłem

bawiłem się w kącie pustego pokoju

zupełnie sam

 

najczęściej kapslami

od markowych piw

układałem puzzle

pisałem listy do babci

która odeszła w moje dziesiąte urodziny

 

czasem przybłąkał się jakiś pies

kilka gołębi sfrunęło na parapet

a piwniczne koty

z lubością ocierały się o moje spodnie

 

kiedy szukał mnie Tato

zamykałem się w łazience

czasem na balkonie

i darłem ryja że umarłem

 

mama zazwyczaj oddychała z ulgą


niczego sobie– 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Margo 26 kwietnia 2017, 21:37
smutne....ale warto z siebie wyrzucić......
Kuzma Wladyslaw
Kuzma Wladyslaw 1 maja 2017, 05:00
Kontrowersyjny,brak literackiego, poetyckiego jezyka...
367 wyświetleń
przysłano: 26 kwietnia 2017 (historia)
Przemek Trenk

Przemek Trenk

43 Toruń
1 artykuł 50 tekstów 17 komentarzy
Kilka słów o Przemku Trenku, któremu wciąż się wydaje że jest poetą ;) Uwaga - przeczytanie "od deski do deski", grozi rozstrojem żołądka ;) Urodziłem się w czasie gdy Polska trwała jeszcze w mocnym uścisku "Czerwonego Brata" - 21 stycznia…

Inne teksty autora

transcendencja

Przemek Trenk, wiersz

***

Przemek Trenk, wiersz

Amor vincit omnia

Przemek Trenk, wiersz

***

Przemek Trenk, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło