Drzeworyt z pełnią (wiersz)

silva

stosowne dłutko umie

odnaleźć w drewnie misterne obrazy

zrodzone przez najcieńsze pędzelki i piórka

mistrza

 

wycyzelować każde źdźbło

każdą gałązkę żarnowca

każdy zawieszony w powietrzu płatek wiśni

i kontur żurawia który spiął skrzydłami zły czas

godzina tygrysa będzie czekać bez końca

 

faktura klocków poddaje się opuszkom

jak zapisany w słojach palimpsest

 

wśród pigmentów cierpliwe oczekiwanie

by spolegliwe deski pozwoliły ożyć

tylu ziemskim barwom

 

ośnieżony szczyt góry Fudżi łączy wszystko

nietkniętą bielą

 


wyśmienity 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
silva 26 kwietnia 2017, 16:35
Polecam wszystkim wystawę "Podróż do Edo" w Muzeum Narodowym w Warszawie. Drzeworyty z kolekcji Jerzego Leskowicza są przepiękne.

Przemku, witaj u mnie, dziękuję za słupek. Pozdrawiam.
silva 27 kwietnia 2017, 12:15
Jacku, Ir, dziękuję za słupki. Pozdrawiam.
Usunięto 1 komentarz
493 wyświetlenia
przysłano: 26 kwietnia 2017 (historia)

silva

61 Ostrołęka
77 tekstów 214 komentarzy

Inne teksty autora

Lumen i lux

silva, wiersz

Po ludzku

silva, wiersz

Odnaleziony

silva, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło