Chłopiec zbierający kasztany (wiersz)

Grzesiek

Przechodzę obok chłopca,
który zbiera kasztany.
Chłopiec ma jasne włosy,
nosi ciemną kurtkę z kapturem.
Widzę w nim siebie,
trzydzieści lat temu.
Jest słoneczny dzień,
ale wieje wiatr.
Siadam przez chwilę na miejskiej
ławce i zastanawiam się -
czy czas nie powraca
jak pory roku
i czy znowu nie nazbieram kasztanów,
nie zrobię z nich ludzików,
za pomocą zapałek
i nie pokażę ich mamie,
albo nauczycielce -
gdy spełni się wszystko?
Żółte liście wirują dookoła.

 

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 29 kwietnia 2017, 08:18
...się nie podoba - infantylne, płytkie, nijakie
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 30 kwietnia 2017, 11:43
"nawet jak jest ciepło i wieje wiatro to jest zimno... i odwrotnie" coś KMN czyli poetyki niewiele delikatnie mówiąc
Usunięto 1 komentarz
285 wyświetleń
przysłano: 28 kwietnia 2017 (historia)

Grzesiek

46 Brochów
4 teksty 1 komentarz

Inne teksty autora

NIEMIECKI CMENTARZ

Grzesiek, wiersz

SOWA

Grzesiek, wiersz

KOLCZYK

Grzesiek, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło