20 lat Wywroty

supermarket (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

lunatyk w starych butach

poci się marznąc na słońcu

przez zamknięte powieki

spięte ciemnymi guzikami

krok za krokiem depcze

rozwiązane sznurówki 

 

nigdy do nigdzie

tak stary jak twarz z lustra

przemieszcza się między odbiciami

 

no i co z tego że jak wszyscy dookoła

udając normalność rozmieniamy dni

na grosze wrzucane do skarbonek czasu

niepogodzeni ze sobą

z piachu i wody klecimy katedry

 

lunatykując zapominamy sny

inaczej wszystkie drogi byłyby supłem

co rano poczucie straty dolewa paliwa

tak daleko na ile starczy cienia

uciekamy od światła pustyni

gdzie dzieci zdychają z głodu

ukryte przed wzrokiem

dorodnych kurew z naszych luster


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
0
wartościowy
1
bardzo dobry
1
wyśmienity
wyśmienity– 2 głosy
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Xxx
Xxx 25 maja 2017, 21:37
Skarbonek czasu ? to był wers , który ujął mnie w pierwotnej postaci ☺., taka nic nie znacząca dygresja, może mrzonka tylko, że było niby inaczej..
rss
273 wyświetlenia
przysłano: 21 maja 2017 (historia)
Jacek JacoM Michalski

Jacek JacoM Michalski

551 lat Warszawa
318 tekstów 105 komentarzy

Inne teksty autora

kontredans

Jacek JacoM Michalski, wiersz

gradacje

Jacek JacoM Michalski, wiersz

Afryka

Jacek JacoM Michalski, wiersz

werble

Jacek JacoM Michalski, wiersz

nade mną

Jacek JacoM Michalski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło