pięciopalczasta śmierć (wiersz)

Yaro

śmierć w oczy spogląda 
spuszczasz wzrok
z krzywych ust zapewnienia 
wierzysz w to bo nie ma alternatywy

 

nie powinieneś wierzyć im
bądź prawdziwy jak my
gdzie słowa złe prowadzą 
wyczuwam rzeź ruda krew 
pęka serce sine żyły prężą dni 

 

odświeżam pamięć chwile piękne 
chwile dobre dni szczęśliwe 
mylę się ale jedno wiem 
jedno nasuwa się jak nocy cień

 

nie powinieneś wierzyć im
bądź prawdziwy jak my
gdzie słowa złe prowadzą 
wyczuwam rzeź ruda krew 
pęka serce sine żyły prężą dni 


zejść niżej nie można
gdzie antypody ścielą okopy
w transzejach chłód i głód zaciska zęby
ściskam karabin naciągam spust
padł w szeregu nie chciał stać


nie powinieneś wierzyć im
bądź prawdziwy jak my
gdzie słowa złe prowadzą 
wyczuwam rzeź ruda krew 
pęka serce sine żyły prężą dni


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Janusz Gierucki
Janusz Gierucki 13 lipca 2017, 23:20
Tyle razy ci mówiłem Jaro, bardzo podobają mi się twoje egzystencjonalne refleksje do tu i do teraz ... trzymaj się tego!
Yaro
Yaro 14 lipca 2017, 16:07
Oczywiście Januszu będę się 3mał:-) POzdrawiam...
328 wyświetleń
przysłano: 10 lipca 2017 (historia)
Yaro

Yaro

44 od Mikołaja Reja
1409 tekstów 1 pracę graficzną 747 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora

o starcu

Yaro, wiersz

na odchodne

Yaro, wiersz

pragnę zapomnieć

Yaro, wiersz

wolność ten smak

Yaro, wiersz

Honor i Siła

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło