szkiełka (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

mów do mnie bez słów

używaj wilgoci albo gęsiej skórki

spazmem zabij krzyk

to tylko chwile które kradnę

choć za zakrętem meta met

 

uwierz w cokolwiek

a potem goń odbicie

dasz radę a jak nie

to i tak warto

 

kiedy idziesz ulicą

chodnik odbija rytm

ucieka echem w przestrzeń

chodź pod moje powieki

albo do każdej innej bramy

 

schody prowadzą do metalu

znowu było i nie minęło

jestem na początku zakrętu

będę się śmiał z siebie

i ze wszystkich skurwysynów

którzy tutaj nie dotarli


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Beata Derlacz
Beata Derlacz 28 pazdziernika 2017, 20:48
Wyjątkowy dzień
364 wyświetlenia
przysłano: 7 sierpnia 2017 (historia)
Jacek JacoM Michalski

Jacek JacoM Michalski

Warszawa
420 tekstów 125 komentarzy

Inne teksty autora

panegiryk

Jacek JacoM Michalski, wiersz

rachunek za prąd

Jacek JacoM Michalski, wiersz

nadbrzeże

Jacek JacoM Michalski, wiersz

horyzontalność

Jacek JacoM Michalski, wiersz

kapilara

Jacek JacoM Michalski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło