Roso ty moja (wiersz)

Markus

Roso ty moja, roso

orzeźwiasz mnie i chłodzisz nocą

Dostaję od ciebie rozkosz

przywilej chodzenia po tobie boso.

 

Choćby deszcz nie padał trzy noce

ty zastępujesz go niezawodnie

Nie spadasz na zieleń z góry

lecz nisko do ziemi się tulisz.

 

Czy kwiaty, czy zboża, czy trawy

obdzielasz je swymi wdziękami

Gdy Słońce wzejdzie wysoko

ty znikasz lecz nie za głęboko.

 

Mam więc nadzieje nie płonną

ujrzeć znów ciebie jak co dnia

Poczuć twe krople na stopach

Odfrunąć w swych myślach ze złota.

 

Roso ty moja roso

orzeźwij mnie i ochłodź nocą.

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 20 sierpnia 2017, 11:33
gdyby wyeliminować (obok majuskuły) zaimki lub zmienić semantycznie (synonim) ich miejsce byłoby "lepiej"
Markus 20 sierpnia 2017, 20:36
Dzięki za rzeczowy komentarz
Ida
Ida 26 marca 2018, 20:44
no, no ładne
Rumianek
Rumianek 6 lutego 2019, 16:52
To mój ulubiony z podanych wierszy - przemyślany a jednocześnie - spontaniczny . Ma w sobie wartość -(,,prostoty ukazania rosy,, ) ,która nie może się znudzić -bo jest wyjątkowa .
Można go czytać i odkrywać na nowo świeżość .

Gratulacje.
411 wyświetleń
przysłano: 19 sierpnia 2017 (historia)

Markus

62 Gdzieś w Polsce
28 tekstów 12 prac 67 komentarzy

Inne teksty autora

Starość

Markus, wiersz

Wiosenne ptaki

Markus, wiersz

Szept sumienia

Markus, wiersz

Poza nawiasem

Markus, wiersz

Co się dzieje?

Markus, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło