Literatura

uchodźstwo (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

wiatr plądruje ruiny miasta

ukręca łby szczurom i ptakom

ciernie zaplata nad skronią nieba

bez pytania o imię boga

zrównuje katów i ofiary

uwalnia wszystkie miejsca przy stole

zabiera resztki chleba i soli

 

spadkobiercy i bękarty sprzedają schedę

za przestrzeń na drodze chaosu

drut kolczasty dzieli twarze

krzyżując półksiężyc

 

ogień jest tylko ogniem

a ręce nie oddadzą tego

co obiecują oczy


dobry– 5 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 3 grudnia 2017, 18:34
..agdybytak(?)

"wiatr plądruje ruiny miasta

ukręca łby szczurom i ptakom
ciernie zaplata nad skronią nieba bez pytania o imię boga
zrównuje katów i <uwalnia wszystkie >ofiary
<zabiera> miejsca przy stole
resztki chleba i soli

spadkobiercy i bękarty sprzedają schedę
za przestrzeń na drodze chaosu drut kolczasty
dzieli twarze krzyżując półksiężyc

ogień jest tylko ogniem a ręce
nie oddadzą tego co obiecują oczy"
Jacek JacoM Michalski
Jacek JacoM Michalski 3 grudnia 2017, 18:59
hm....podoba mi się :-)
dzięki
Beta
Beta 5 grudnia 2017, 19:20
Nie jest źle, ale nie doskonale :-)
przysłano: 3 grudnia 2017 (historia)

Inne teksty autora

skraje
Jacek JacoM Michalski
irokez
Jacek JacoM Michalski
za dymka
Jacek JacoM Michalski
lobektomia
Jacek JacoM Michalski
Żuławy
Jacek JacoM Michalski
żaluzje
Jacek JacoM Michalski
pikowanie
Jacek JacoM Michalski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca