sonet wyrajony (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd

 

O, polanowskie wzgórza niepojęte,
nienadszarpnięte zębem durnych czasów
kiedy się ścina wszystko co jest święte.

O, nieprzebrane z grzybów barwy lasu,
niewydeptane ścieżki po jeleniach,
niewyleżane polany atłasu.

Jeśli was czasem na inne zamieniam
nie płaczcie, przecież taka bywa miłość,
że przez tęsknotę kochanków docenia.

Gdyby się jednak nam kiedyś skończyło,
późną jesienią lub we wczesnym maju,
powrócę zawsze bo jak by to było;

Żeby zapomnieć tańce na ruczaju?

Żeby nie wrócić po śmierci do raju...


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
0
wartościowy
1
bardzo dobry
4
wyśmienity
wyśmienity 5 głosów
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
148 wyświetleń
przysłano: 6 grudnia 2017 (historia)
Grzesiek z nick-ąd

Grzesiek z nick-ąd

48 lat Polanów
1 artykuł 517 tekstów 5 nagrań 3560 komentarzy 126 postów
Maruder Przewywrotny jeśli każdy z was nie czuje się w moim budynku jak w domu-przegrałem

Inne teksty autora

przewiosenny

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

przecinek po wszystkim

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

Oda do "ż"

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

zalesiony

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

krótka piosenka jakich wiele

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło