wielka parada (wiersz)

bogna

W sumie jest tu cicho.
Rydwan odjechał, wszystko
wskazuje na spokój, którego 
nie zauważam.

 

Fanfary w światłach ostrzegawczych.
Dramat teatru w krwawym akcie.
Joker na swojej karcie opuścił statek.
Szumi umysł, dając trochę wiatru w żagle,
z pozwoleniem na zanurzenie w zimnej 
wodzie.

 

To przypomina pióro, które zna wynik,
zdanego egzaminu. Atrament to kłamstwo,
ja się w nie wślizgnęłam. Jestem kim jestem,
rozebrana ze złotych peleryn.

 

Szukam samotności nowego wcielenia.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
262 wyświetlenia
przysłano: 23 grudnia 2017 (historia)

bogna

56 kopenhaga
93 teksty 32 komentarze

Inne teksty autora

wielka parada

bogna, wiersz

wielka parada

bogna, wiersz

abstrakcja

bogna, wiersz

Dzień póżniej

bogna, wiersz

Dzień póżniej

bogna, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło