surrealistyczność (wiersz)

Jakub Zoltowski

lubię dzieci powiedziała sąsiadka

uśmiechają się przeprowadzają

przez ulice starszych 

 

plac zabaw to moje ulubione

miejsce 

 

szkoda tylko że nie zauważyła 

dwójki dzieci wywracających 

jedzenie 

 

pozostawione dla bezdomnego 


niczego sobie 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 17 lutego 2018, 09:41
Wiersz prawdziwy, ale jest to proza...
178 wyświetleń
przysłano: 17 lutego 2018 (historia)

Jakub Zoltowski

23 Ilawa
140 tekstów 2 prace 22 komentarze

Inne teksty autora

drzwi do szafy doktora

Jakub Zoltowski, opowiadanie

wymiar bez powietrza

Jakub Zoltowski, wiersz

Jestem Panem Domu - Rozdzial I

Jakub Zoltowski, opowiadanie

interpunkcja

Jakub Zoltowski, wiersz

ubranie

Jakub Zoltowski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło