Literatura

Thousand Lakes (wiersz)

Paweł Lewandowski

zżyłem się miastem tysiąca jezior

egzystencja rodzinną rentą

mamy tu zwyczaj posiadania zasiłków

nie wszystkim wystarcza treściwych posiłków

 

jak wszędzie praca mocno nie punktuje

dookoła społeczeństwo knuje

zielona kraina również narażona

nami skażona

 

wszechobecność chorób biegiem w jedną stronę

krótki dystans wspomnienia którymi się zasłonię

niektórym znajomym zapalę je raz do roku

ciężko stać wobec delikatności z boku

 

to tutaj pisarze i kierowcy są czerwoni

czekają w korkach czy będą zdolni

przygotować się na lepsze jutro

wyrzucić z dłoni frustracji dłuto

 

z pogodą na klęczkach grzeszymy

zimą za pan brat stoimy

lecz gdy wszyscy Ci co na nas plują

w lecie się zwyczajnie odnajdują

 


słaby 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Beata Igielska
Beata Igielska 6 kwietnia 2018, 20:24
To jest wiersz czy tekst piosenki? Pytam ze względu na rymy, jak dla mnie - zbyt częstochowskie.
Paweł Lewandowski
Paweł Lewandowski 7 kwietnia 2018, 01:29
tu chodzi o przekaz, nie częstochowę czy nawet poznań...
Arian
Arian 24 września 2018, 11:08
to zrób sobie sama rymy warszawskie
przysłano: 5 kwietnia 2018 (historia)

Inne teksty autora

Zaraza
Paweł Lewandowski
Podaj mi dłoń
Paweł Lewandowski
Spotkanie
Paweł Lewandowski
Ściany
Paweł Lewandowski
Mówisz, że człowiek
Paweł Lewandowski
Krew Zefiru
Paweł Lewandowski
Zrań mnie
Paweł Lewandowski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca