ostatni niepoganin (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd

Kiedy wyruszę do Meksyku
nie bądź złośnicą ani świętą:
rozpuść maliny na języku,
by nasze noce zapamiętać.

Napij się wódki bez zapitki
tak aby wszyscy się zdziwili,
że mogłem być dla ciebie wszystkim
kiedy marzyłem o tequili.

Ty jedna wiesz, że kiedyś muszę
odejść, bo ciągle jeszcze mogę
zapalić w cieniu pod kaktusem
fajkę pokoju z panem Bogiem.

 


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
0
wartościowy
1
bardzo dobry
3
wyśmienity
wyśmienity 4 głosy
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Konrad Koper 7 kwietnia 2018, 20:37
Indiańskie klimaty.
Bogusław Uściński 9 kwietnia 2018, 10:40
Mogę się mylić ale fajka pokoju to chyba Indianie prerii i Wielkich Równin. Ale licentia poetica.
Mi Lo
Mi Lo 9 kwietnia 2018, 11:35
z uśmiechem mogę polecić
rss
128 wyświetleń
przysłano: 7 kwietnia 2018 (historia)
Grzesiek z nick-ąd

Grzesiek z nick-ąd

48 lat Polanów
1 artykuł 514 tekstów 5 nagrań 3560 komentarzy 126 postów
Maruder Przewywrotny jeśli każdy z was nie czuje się w moim budynku jak w domu-przegrałem

Inne teksty autora

zalesiony

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

krótka piosenka jakich wiele

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

wielkie czwartki

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

karczma pod rózgą czyli komu spadły dzwony

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

wstąpienie

Grzesiek z nick-ąd, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło