wenus (wiersz)

Yaro

mróz źle gorąco źle 
a mnie się chce 
wyciągam dłonie 
pieszczę cię
pocałunki na skórze 
na szyi zakwitły maliny

 

nie odchodź zostań 
rozkazuję ci
bo inaczej zginę 
przełknę ślinę 
skręcę sobie kark
i po chłopinie

 

pocałuj mnie tak 
jak potrafisz najlepiej
ciągną się dni i nie tylko
zapach twój w moim nosie 
drży i smakuje ślina 

 

nie odchodź zostań 
rozkazuję ci
bo inaczej zginę 
przełknę ślinę 
skręcę sobie kark
i po chłopinie

 

na łóżku na krześle i dywanie
miejsca dość 
kochajmy się jak ziemia i wiatr 
łyk wina przypomina mi smak ust 
gdy żegnałaś mnie z cywilem 
teraz zatrzymamy czas 
niech trwa noc dłużej od snów

 

nie odchodź zostań 
rozkazuję ci
bo inaczej zginę 
przełknę ślinę 
skręcę sobie kark
i po chłopinie

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
142 wyświetlenia
przysłano: 6 maja 2018 (historia)
Yaro

Yaro

43 od Mikołaja Reja
1312 tekstów 1 pracę graficzną 671 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło